PlayStation 2: Zapomniane perły lokalnego multiplayera – Gry, w które warto zagrać z przyjaciółmi w 2024 roku
2026-09-08Zapomniane perły lokalnego multiplayera z PlayStation 2 to bez wątpienia skarbnica gier, w które nadal warto zagrać z przyjaciółmi w 2024 roku. Serio. Kiedyś liczyła się kanapa i paczka znajomych, a PS2 dostarczało tego w cholerę. Dziś, w dobie wszechobecnego multiplayera online, powrót do wspólnego siedzenia przed jednym ekranem to autentyczny odjazd. Tu nie ma mowy o lagu, o wyzwiskach w mikrofonie – jest za to śmiech, okrzyki i realna interakcja. To jest właśnie esencja gamingu, która często ginie w cyfrowej otchłani. Wybór jest potężny, ale kilka tytułów wyróżnia się ponad resztę.
Dlaczego PS2 nadal króluje w lokalnym multi?
Proste: liczy się zabawa. Nie musisz martwić się o ping, o aktualizacje, o to, czy ktoś nagle wyjdzie z sesji. Masz obok siebie ludzi, z którymi dzielisz emocje. PS2 oferowało (i nadal oferuje!) ogrom gier z podziałem ekranu lub na wielu padach jednocześnie, co jest rzadkością w dzisiejszych produkcjach, nastawionych na online. To też powrót do pewnej prostoty. Grafika może nie powala, ale grywalność? Ta się nie zestarzała.
Klasyki, które musisz sprawdzić
- Timesplitters 2 / Timesplitters: Future Perfect: Jeśli myślicie o strzelankach na dzielonym ekranie, to te tytuły to absolutny numer jeden. Tryby kooperacji, deathmatch z botami, edytor map – to jest masakra, ile frajdy to daje. Nigdy nie zapomnę, jak spędzaliśmy godziny na budowaniu najdziwniejszych aren.
- Gran Turismo 4: Owszem, jest to symulator, ale tryb split-screen na dwa pady pozwala na zacięte wyścigi bez żadnych udziwnień. Czysta rywalizacja.
- Burnout 3: Takedown / Burnout Revenge: Tutaj liczy się tylko jedno: kraksa. Tryb Crash mode w tych grach to mistrzostwo świata, zwłaszcza w grupie. Kto zrobi większą demolkę? Kto zgarnie więcej punktów za zniszczenia? Godziny miną jak minuty, gwarantuję. (tak, serio – sprawdzałem to na własnej skórze, wielokrotnie).
- Tekken 5 / Soulcalibur III: Klasyczne bijatyki, które wciąż mają w sobie to „coś”. Świetne mechaniki, dużo postaci i po prostu solidna, kanapowa rywalizacja. Żadnych cudów, po prostu kawał dobrej gry.
- NBA Street Vol. 2 / SSX Tricky / SSX 3: Jeśli lubicie sportowe, ale mocno zręcznościowe gry, te tytuły to strzał w dziesiątkę. Odjazdowe triki, dynamiczna rozgrywka i mnóstwo śmiechu. To nie są symulatory, to czysta, nieudawana radość z grania.
- Gauntlet: Dark Legacy: Izometryczny hack’n’slash dla czterech graczy jednocześnie. Coś w rodzaju dawnych automatów, ale w domu. Kooperacja, bossowie, zbieranie łupów. Klasyka.
Co musisz mieć, by grać w 2024?
1. Konsola PS2: Najlepiej sprawna, z działającym napędem. Ewentualnie ogarnijcie Free McBoota i gry z pendrive’a.
2. Cztery kontrolery DualShock 2: To podstawa. Nic tak nie psuje zabawy jak brak padów.
3. Karta pamięci: Niezbędna do zapisywania postępów.
4. Telewizor: Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana. Idealnie byłoby mieć stary telewizor CRT, który najlepiej oddaje jakość obrazu z PS2. Jeśli to niemożliwe, użyjcie kabla component (YPbPr) do nowoczesnego telewizora. Unikajcie kabli composite (żółty, biały, czerwony), chyba że nie macie wyjścia – jakość będzie mocno średnia.
Najczęstsze pytania
Czy te gry wyglądają dobrze na nowoczesnych telewizorach?
Większość gier z PS2 będzie wyglądać najlepiej na starym telewizorze CRT. Na nowoczesnych ekranach HD/4K obraz może być rozciągnięty i nieco rozmyty, chyba że użyjesz dobrych kabli component i odpowiednich ustawień skalowania.
Gdzie mogę znaleźć działające konsole i kontrolery?
Najlepiej szukać na portalach aukcyjnych, w sklepach z używanymi grami retro lub na lokalnych targach staroci. Konsola PS2 Fat jest zazwyczaj trwalsza niż Slim. Pamiętaj, żeby sprawdzić stan padów, szczególnie analogów.
Czy są jakieś inne, mniej znane gry na PS2, które polecasz do lokalnego multiplayera?
Oczywiście! Warto poszukać takich perełek jak `Smash Court Tennis Pro Tournament 2`, `OutRun 2006: Coast 2 Coast` (genialny splitscreen!), a nawet `Star Wars Battlefront I i II` z trybem kooperacji. Reszta to już detale.


